NEWS
17.04.2026

NEXT level & NEXT crush – drugi dzień festiwalu  

Jak minął Wam pierwszy dzień? Jeśli nadal wracacie myślami do wczorajszych koncertów – to znaczy, że wszystko działa dokładnie tak, jak powinno. Dzięki, że byliście z nami na starcie. Przed nami drugi dzień NEXT FEST, a wraz z nim jeszcze więcej muzyki, spotkań i momentów, które trudno zaplanować, ale łatwo zapamiętać. 

Poznań złapał już festiwalowy rytm – rozgrzane sceny, kluby pełne dźwięków i festiwalowe buźki zerkające z ukrycia. Sercem wszystkich wydarzeń bez wątpienia był CK Zamek wypełniony gwarem rozmów i stęsknionych za sobą (i NEXTem) festiwalowiczów – dobrze było Was obserwować integrujących się w słońcu! Co zapisujemy do pamiętnika? Pierwsze rekordy na krokomierzach, pierwsze muzyczne perełki, które już wskoczyły na playlisty „wiosna26”, secret gig z udziałem maksa.tachasiuka, zwycięstwo Norbi&Wika w konkursie 33 Records (bardzo wysoki poziom wszystkich występów!), a Igor Herbut zaskoczył nas na scenie u Poli Błasik. 

Miasto specjalnie dla Was rozkwita dziś piękną wiosną, więc: program (online lub w papierze) w dłoń i czas odkrywać kolejne muzyczne crushe! 

Debiutanci wśród gwiazd (lub odwrotnie) 

W line-upie spotykają się dziś światy, które rzadko mają okazję przeciąć się w jednym czasie i miejscu. Z jednej strony Natalia Szroeder, projekt Król/Tyszkowski (Ewa Koc) czy John Porter, z drugiej artyści, którzy dopiero budują swoje kariery: babyhats, Natalia Muianga, Nita, Bartek Turski, Blu Sahra i wielu innych. Szczególnym punktem dnia będzie powrót Mezo i Kasi Wilk. To nie jest powtórka sprzed lat, tylko nowe otwarcie – znane utwory w świeżych aranżacjach i z pełnym koncertowym składem.  

Pamiętajcie, że w festiwalowej apce odbywa się głosowanie na NEXT FEST AWARD – głupio byłoby to przegapić i nie oddać swoich głosów.  

Miasto – dodatkowa scena festiwalowa 

Dziś dużo będzie dziać się także poza klubowymi scenami. Warto zajrzeć na plac Wolności, gdzie zacznie grać plenerowa scena. Wystąpią barekprzestań w ramach projektu My Name is Poznań, legenda polskiej sceny John Porter oraz duet Kuba i Kuba. Po drodze z klubu do klubu zatrzymaj się na chwilę przed CK Zamek – dziś odbędą się tam 3 koncerty dywanowe – bez sceny i bez barierek, kameralnie i bez zdradzania szczegółów.  

Złap kontekst 

Już od rana startujemy z drugim dniem konferencji i kreśleniem mapy poruszania się po muzycznej dżungli. W Kinie Pałacowym oraz w Sali Audiowizualnej łącznie 8 paneli i warsztatów, m.in.: case study o budowaniu relacji z fanami na przykładach największych artystów, takich jak Ed Sheeran czy Twenty One Pilots; spotkanie „Artysta DIY 360°”, skupione na samodzielnym prowadzeniu kariery – od tworzenia contentu po organizację tras koncertowych; „Pitch Your Demo”, czyli sesja odsłuchowa nadesłanych przez Was demówek z udziałem dyrektorów muzycznych największych stacji radiowych w Polsce. 

Nowym obszarem naszej mapy jest Mind Space – część konferencji skupiona na zdrowiu psychicznym i długofalowym funkcjonowaniu w branży. Spotkania takie jak „Kryzys czy moment przełomu?” oraz „Zaufaj sobie” kierują uwagę na aspekty, które często pozostają niewidoczne, a mają kluczowe znaczenie dla pracy twórczej. 

Spotkaj kogoś, kto zmieni Twój plan 

Wykorzystaj NEXT FEST, aby poznać nowych ludzi – dzisiaj warto wyjść poza koncerty. W Poczta Workspace (Meet Your Mentor 10:00-17:30), w_sercu (Kayax Speed Dating 10:00-12:00) czy My pod Sceną (WAPo Warm-up 14:00-16:30) można usiąść naprzeciwko ludzi, którzy na co dzień współtworzą rynek muzyczny i po prostu porozmawiać.  

NEXT po godzinach 

Wsiądź w BitterSweet Ride i zobacz, jak przejazd tramwajem po centrum zamienia się w nostalgiczną domówkę. Przyjdź potańczyć na tradycyjnym silent disco z ekipą Radia Nowy Świat, która od 1. edycji NEXT FEST dba, żebyśmy nie poszli zbyt szybko spać. A po koncertach i wydarzeniach oficjalnych warto zajrzeć także na afterparties – m.in. do Schronu, Przelotu, Słowa czy Rewirów – gdzie festiwal trwa dalej, już bez ram czasowych. 

Program jest szeroki, ale to od Was zależy, jak go ułożycie. Jedno jest pewne – to wciąż nie wszystko. 

Widzimy się na mieście!